niedziela, 18 września 2011

Ballerina

Czy wspominałam Wam,że ostatnio kocham sukienki i spódnice??-coraz częściej je zakładam i coraz lepiej się w nich czuję.Mam nadzieję,że nie jest to sezonowa miłość bo generalnie jeśli chodzi o trend "na kobiecość" jestem jak najbardziej za. Nie mam pojęcia skąd przyszło to zauroczenie, bo nienawidziłam spódnic od czasu takiej jednej plisowanej w kolorze seledynowym, kupionej przez mamę, która powiększała mi pupę:).
Do tego jeszcze awersja do minispódniczek, bo za grube nogi i przeświadczenie ,że w długości 3/4 będę wyglądać jak babcia.Cóż wyboru dużego nie było...
Teraz wszystkie te przekonania wyrzucam do kosza i przymierzam nowe fasony a moim ulubinym jest właśnie poszerzana lekko spódnica midi.

PS.Dzisiaj też premiera nowego uczesania - w końcu grzywka odrosła mi na tyle ,że mogę robić przedziałek na środku.Happy!!










top-Bershka
skirt and bracelet-H&M
ring-BikBok
cross-Glitter
Jeffreay Campbell Litas in purple-solestruck 

7 komentarzy:

  1. miłość do prawdziwej kobiecości przychodzi z czasem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam tę spódnicę :). Jesteś niesamowita, a nowa fryzura bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  3. podoba mi sie ten wielki krzyz!! mega przyciaga wzrok;-))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak się cieszę że do ciebie trafiłam! Ta spódnica i buty Jeffreay! Geniusz! Obserwuje;) Pozdrawiam i zapraszam też do mnie http://mullanstyle.blogspot.com/ !

    OdpowiedzUsuń
  5. Spodnica cudo!!I kolejne boskie lity!Czy Ty masz je w kazdym kolorze?:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Say me Justine Mam 4 pary Lit-to są najfajniejsze i najwygodniejsze wysokie buty jakie kiedykolwiek miałam dlatego marzy mi sie jeszcze kilka par szczególnie,że co chwila powstają nowe projekty:)

    OdpowiedzUsuń